strona główna Poczta Inter-MW
 Untitled Document
Patron


Patron

Wiceadmirał
Kazimierz Włodzimierz Porębski
Patron 8. Flotylii Obrony Wybrzeża w Świnoujściu

Przeobrażenia polityczne, jakie dokonały się w kraju po 1989 roku spowodowały, że Wojsko Polskie mogło wrócić do swoich korzeni, historii i tradycji. Zasady dziedziczenia tradycji usankcjonowane zostały w rozkazie MON nr 1 z 2 stycznia 1991 roku. Minister Obrony Narodowej rozkazał, aby dziedziczyć tradycje orężne Polski. "Patroni jednostek wojskowych - głosi rozkaz - są wzorcami postaw żołnierza w służbie, która jest sprawą honoru i konstytucyjną powinnością wobec Ojczyzny". Kontynuację dziedziczenia tradycji oręża polskiego stanowi  obowiązująca  Decyzja  nr  229  Ministra Obrony Narodowej
z dnia 11 sierpnia 2004 roku w sprawie dziedziczenia i kultywowania tradycji  oręża  polskiego.  Czytamy  w  niej:  "Jednostce  wojskowej,
a w uzasadnionych przypadkach pododdziałowi może być nadane imię   osoby  szczególnie   zasłużonej  dla  Sił   Zbrojnych  i  obronności   Państwa...".   Zgodnie
z decyzją patronem nie może być osoba żyjąca, a charakter zasług patrona powinien być zgodny ze specyfiką rodzaju Sił Zbrojnych, wojska lub służby. W powyższym rozkazie oraz decyzji stwierdzono zatem, że jednostce wojskowej może być nadane imię osoby, szczególnie zasłużonej dla sił zbrojnych i obronności państwa, ale jednocześnie zaznaczono, że nie może to być osoba żyjąca. Dlatego też nie jest sprawą przypadku, iż Minister Obrony Narodowej Decyzją   nr   58/MON  z  dnia   28   czerwca  1994   roku   nadał   8.   Flotylli   Obrony   Wybrzeża
w Świnoujściu imię Wiceadmirała Kazimierza Porębskiego.

Kazimierz  Włodzimierz  Porębski syn Adolfa i Marii z Krejbichów  urodził się 15 listopada 1872
w Wilnie w rodzinie patriotycznej. Po ukończeniu gimnazjum w rodzinnym mieście wyjechał do Petersburga, gdzie w latach 1889-1892 studiował w Korpusie Morskim. Do służby wojskowej wstąpił z zamiłowania, by w 1891 roku otrzymać stopień gardemarinema, a w rok później awansować na miczmana. Cztery lata później, w 1895 roku ukończył roczny kurs oficerski broni podwodnej i elektroniki. Po jego ukończeniu służył na okrętach różnych klas, odbywając rejsy dookoła świata i wyprawy na Ocean Lodowaty, Morze Ochockie i Japońskie. W 1897 roku awansował do stopnia kapitana marynarki. W latach 1900-1902 uczestniczył w pracach komisji nadzorującej budowę w Gdańsku i Elblągu krążownika "NOWIK". Po zakończeniu budowy  okrętu  służył na  nim  przez kilka  lat jako starszy oficer.  Na  tym okręcie  wchodzącym
w skład I Eskadry Oceanu Spokojnego brał udział w wojnie japońsko - rosyjskiej. Tam 28 czerwca 1904 roku, jak pisze Burhardt, "podczas batalii morskiej w Żółtym Morzu, gdy jako starszy oficer krążownika "NOWIK", odwołał on rozkaz dowódcy wracać do Port Artura, nie krępując się obecnością przy tym oficerów i załogi, to bezprzykładne zachowanie się wobec dowódcy spowodowało przerwanie się krążownika z oblężonej twierdzy". Za ten śmiały wyczyn odznaczono go Krzyżem Święta Jerzego.

W latach 1906 - 1909 odbył trzy dalekie podróże do Indii Wschodnich i na Morze Śródziemne, jako szef sztabu eskadry bałtyckiej, a od 1909 roku pływał jako dowódca krążownika pancernego "Admirał Makarow". W latach 1909 - 1913 dowodził stawiaczem min "Jenisiej" odbywając rejsy po Bałtyku i Morzy Północnym. Na początku 1913 roku awansowany został na stopień komandora i jednocześnie mianowany "naczelnikiem sztabu głównodowodzącego portami Morza Czarnego i Sewastopola", później dowódcą dreadnoughta "Imperatrica Marija" (okręt pancernik).

W momencie wybuchu I wojny światowej, władze zwierzchnie mianowały go dowódcą pancernika "Rostisław". Jeszcze tego samego roku został skierowany ponownie do Nikołajewa, gdzie nadzorował końcowy etap budowy najnowocześniejszego okrętu we flocie rosyjskiej   "Imperatricy   Mariji",    by   zostać   dowódcą    tego   najnowocześniejszego   okrętu
w ówczesnej flocie rosyjskiej i bierze udział we wszystkich akcjach na Morzu Czarnym do kwietnia  1916  roku.  10  kwietnia  1916 roku zostaje  awansowany  do stopnia  kontradmirała
i jednocześnie mianowany "naczelnikiem brygady krążowników i szefem awiacji czarnomorskiej floty i oddziałów specjalistycznych okrętów szkolnych". Na stanowisku tym pozostaje do listopada 1916 roku.

W styczniu 1917 roku mianowano go dowódcą Morskiego Ufortyfikowanego Rejonu Zatoki Fińskiej i Rejonu Piotrogrodzkiego. Po wycofaniu się Floty Bałtyckiej z Finlandii został powołany 21 marca 1917 roku na stanowisko szefa Wydziału Sztabu Frontu Północno - Zachodniego i Rejonu Piotrogrodzkiego. Z tej funkcji podał się do dymisji 19 sierpnia 1917 roku, by latem 1918 roku wrócić do Warszawy.

Porębski, mimo że zajmował wysokie stanowiska we flocie rosyjskiej, zawsze czuł się Polakiem. Mimo dwudziestu siedmiu lat służby we flocie rosyjskiej, doskonale mówił i pisał po polsku. Po rewolucji lutowej i wystąpieniu ze służby admirał nawiązał kontakty z Polską Naradą Ekonomiczną i Rozrachunkową w Piotrogrodzie oraz Stowarzyszeniem Techników Polaków, Przemysłowców i Kupców Polskich w tym mieście - został członkiem tych organizacji. Szczególnie ożywioną działalność prowadził w Polskiej Naradzie Ekonomicznej, gdzie koncentrował się na opracowaniu koncepcji przyszłej polskiej polityki morskiej.

W listopadzie 1918 roku admirał Porębski wstąpił do Wojska Polskiego, aby pół roku później ze względu na swe wysokie kwalifikacje i umiejętności zostać Szefem Departamentu dla Spraw Morskich przy Ministerstwie Spraw Wojskowych w Warszawie. Było to wówczas najwyższe stanowisko w kraju w zakresie kierowania całokształtem polskiej polityki morskiej. Departament podjął szereg działań mających na celu objęcie w posiadanie wybrzeża morskiego,  formowanie   jednostek   Marynarki  Wojennej   (między   innymi   Flotylla  Wiślana
i Pińska) i uzyskanie odszkodowań z podziału floty wojennej byłego cesarstwa niemieckiego. Od marca 1919 roku był także członkiem Rady Wojennej Ministerstwa Spraw Wojskowych. Starał się nakreślić ramy polityki morskiej, ale była to sprawa niełatwa, gdyż trwały obrady konferencji wersalskiej, podczas których miały dopiero zapaść ostateczne decyzje. Był za bardzo szybkim rozwojem handlu zagranicznego, który jego zdaniem przyczyniłby się do szybkiego wzrostu gospodarczego kraju.

Jego poglądy, z punktu widzenia formalnego można określić jako ideologię, a nie doktrynę. Miał cel, do którego należy dążyć, zdając sobie jednocześnie sprawę, iż całkowicie jego osiągnięcie nie będzie możliwe. Bardzo mocno podkreślał konieczność włączenia Gdańska wraz z całą deltą Wisły do Polski. Rzeka ta zdaniem Porębskiego na całej długości powinna znajdować   się  w  granicach  Polski.   Problematyka  Gdańska  bardzo   często   występowała
u Porębskiego, można nawet mówić o specyficznej polityce gdańskiej admirała, różniącej się znacząco od oficjalnych poglądów MSZ.

1 listopada 1919 roku Porębski opracował „ Memoriał o zadaniach i pracach Departamentu dla Spraw Morskich”. W memoriale opisuje znaczenie morza dla Polski oraz odpowiedzialności całego społeczeństwa za losy Ojczyzny. Główny nacisk położył na opracowanie planu morskiej obrony państwa oraz zapewnienie przyszłej flocie wojennej odpowiednio przygotowanej kadry zawodowej. Jego zadaniem "... żadna flota nie będzie miała dla nas żadnego znaczenia, o ile nie będziemy mieli dla niej odpowiednio przygotowanego personelu".

W tym samym roku dzięki Porębskiemu opracowano projekty ustaw między innymi: ustawę sejmową o godłach i barwach, ustawę o służbie.

Pod koniec grudnia 1919 roku pod kierownictwem Porębskiego opracowano kolejny program morski. Program przewidywał nabycie, bądź wybudowanie w latach 1920-1929: 2 okrętów liniowych, 6 krążowników, 28 niszczycieli, 42 OP, 3 podwodnych stawiaczy min, 28 trałowców, 54 kutrów torpedowych, 14 jednostek pomocniczych oraz 70 samolotów różnych typów. Plan jednakże był nierealny i nie uzyskał zgody Ministerstwa Spraw Wojskowych, a także przychylności i aprobaty ze strony Wielkiej Brytanii. W związku z tym 26 lutego 1920 roku Wydział Organizacyjny DSM przedstawił kolejny plan rozwoju floty: 1 krążownik, 4 kontrtorpedowce, 2 OP, 6 trałowców, 6 torpedowców, 8 motorówek morskich oraz 9 szybkich motorówek. Plan miał pewne szanse na realizację, gdyby Wielka Brytania dotrzymała obietnicy odstąpienia flocie polskiej 1 krążownika i 4 kontrtorpedowców. Istotnym czynnikiem, który wpłynął na budowę floty wojennej było objęcie przez Polskę 10 lutego 1920 roku wybrzeża morskiego. Fakt ten kontradmirał Porębski starał się wykorzystać we wszystkich swoich działaniach na rzecz budowy floty, jednakże nie było to zadanie łatwe uwagi na wojnę z Rosją. W Pucku na jego rozkaz podniesiono na maszt banderę Polskiej Marynarki Wojennej.

"Morze polskie nie jest tylko morzem przy brzegu polskim; jest ono bezgranicznym szlakiem wodnym, którym polski żeglarz i okręt polski płyną od tego brzegu na dalekie krańce całego świata. Tam, gdzie płynie okręt polski, choćby na drugą półkulę ziemi, wszędzie jest morze polskie. I tam, gdzie marynarz - Polak płynął całymi latami, choćby pod obcą banderą, zanim zaszumiała mu wyśniona bandera polska (...)" napisał Kazimierz Porębski w maju 1922 r. we wstępie do książki Floriana Hłaski "Morzami ku Polsce" (Warszawa 1922).

26 marca 1920 roku dzięki admirałowi powołano Komitet Floty Narodowej, którego celem było "utworzenie ze składanych dobrowolnie ofiar funduszu narodowego na cele morskie" oraz zarządzenie i dysponowanie tymi sumami. Jednakże ta szlachetna inicjatywa nie przyniosła spodziewanych rezultatów.

W  kwietniu  1920  roku  szef  DSM  wystąpił  do  Ministerstwa Spraw Wojskowych z wnioskiem
o konieczność natychmiastowego rozpoczęcia budowy linii kolejowej łączącej Kartuzy, Wejherowo, Redę, Puck i Gdynię z Półwyspem Helskim. Można zatem powiedzieć, że był współautorem rozwoju miasta Gdyni i okolic. Admirał powołał także specjalną Komisję do spraw budowy portu, natomiast w związku ze złożoną sytuacją wewnętrzną i międzynarodową nie można było w 1920 roku ustalić wykonawcy i przystąpić do budowy. W latach późniejszych nie zdołał przełamać impasu w tej sprawie, a koncepcje jego zrealizowane zostały dopiero po jego odejściu ze sceny politycznej.

Zajmował się również bardzo gorliwie sprawami uporządkowania rybołówstwa morskiego, mimo iż formalne kwestie te należały do kompetencji Ministerstwa byłej Dzielnicy Pruskiej. Mimo  to  na  konferencjach  w  Poznaniu  i  w  Toruniu  domagał  się   sprecyzowania   polityki
w zakresie rybołówstwa morskiego. Uważał, że dotychczasowe działania poszczególnych resortów dublują się, co podkopywało autorytet państwa wobec rybaków.

Prace i działania Porębskiego na stanowisku DSM w latach 1919-1920 były niezwykle intensywne i wielopłaszczyznowe, był on niestrudzonym orędownikiem walki o rozwój Polski morskiej. Człowiekiem, który rozumiał trudną sytuację odrodzonego państwa, a problematykę morską widział w kontekście złożonych spraw politycznych i gospodarczych Polski po traktacie wersalskim i w sytuacji międzynarodowej ówczesnej Europy.

Równolegle oprócz starań politycznych, widział potrzebę szkolenia kadr morskich. Dzięki jego staraniom 17 czerwca 1920 roku utworzono Państwowa Szkołę Morską w Tczewie. Przedmiotem szczególnej troski admirała był dobór kadr i ich szkolenie. W tym celu w oparciu o port wojenny w Modlinie utworzono batalion morski, Szkołę Marynarzy w Kazuniu, a w 1922 roku Oficerską Szkołę Marynarki Wojennej w Toruniu.

Od początku 1921 roku był obsesyjnie przywiązany do ratowania wszelkimi sposobami praw Polski w Gdańsku. Jednak już w marcu zauważył piętrzące się trudności w wyegzekwowaniu uprawnień   II   Rzyczypospolitej,   zarysowanych  w  postanowieniach   traktatu   wersalskiego.
O Gdańsk walczył dalej z pełną determinacją, ale w powstałym w marcu 1920 roku planie organizacji obrony wybrzeża morskiego przewidywał rozpoczęcie budowy Gdyni, "jako najwięcej nadającym się punkcie małego portu wojennego".

2 lutego 1921 roku Wincenty Witos mianował Porębskiego przewodniczącym "Komisji ds. Żeglugi Morskiej" do rokowań, które mają być przeprowadzone z przedstawicielami wolnego Miasta Gdańska, celem zawarcia umów przewidzianych w konwencji polsko - gdańskiej.

W dowód uznania zasług 1 kwietnia 1921 roku awansowano Porębskiego do stopnia wiceadmirała.

W drugiej połowie 1921 roku domagał się przyspieszenia rozwoju polskiej gospodarki morskiej. Uzasadniał to między innymi zmianami, jakie zaszły w stanie państwa po podpisaniu układu pokojowego z Rosją Radziecką i po podpisaniu konwencji paryskiej. Pisał: "jest sprawą nie cierpiącą zwłoki ustalenie wytycznych naszej polityki handlowo - morskiej". Poglądy te    upowszechniał    na    łamach   miesięcznika   "Straż   nad   Wisłą",    publikując    wspólnie
z Tadeuszem Wendą artykuł pt.: „ Konieczność i pilność budowy własnego portu”, w którym jednoznacznie opowiedział się za budową portu gdyńskiego, uzasadniając to między innymi potrzebami przyszłej narodowej floty handlowej. W końcowych wnioskach tego artykułu autorzy stwierdzili, iż rozwój polskiej polityki morskiej zarówno w różnych dziedzinach gospodarczych, jak i obronności wybrzeża nie jest do pomyślenia bez wybudowania portu w Gdyni.

Z  inicjatywy szefa DSM  budowę Tymczasowego Portu Wojennego i Schroniska  dla Rybaków
w Gdyni rozpoczęto wiosną 1921 roku. Konstrukcja nabrzeży była niezwykle prosta i tania. Podstawowa budowla tego portu składała się z drewnianego mola, wypełnionego w środku kamieniem, o długości 550 metrów, biegnącego w kierunku wschodnim. Oprócz budowy za bardzo pilne uważał rozpoczęcie intensywnych prac nad stworzeniem krajowego tonażu handlowego. Bez przyznania poważnych środków finansowych przez państwo admirał nie widział możliwości rozwiązania spraw portu i floty handlowej.

Wiceadmirał Porębski, kierując w latach 1919 - 1925 sprawami marynarki wojennej, dużą wagę przywiązywał również do kwestii powstania i rozwoju lotnictwa morskiego. Z jego inicjatywy powstała w lipcu 1920 roku Baza Lotnictwa Morskiego w Pucku, którą przekształcono w 1923 roku w Morski Dywizjon Lotniczy. W ostatnim okresie swojej służby admirał został odznaczony Orderem Polonia Restituta IV klasy (29 maj 1923) i Krzyżem Walecznych po raz pierwszy w 1923 roku. Ponadto zezwolono mu na przyjęcie i noszenie następujących orderów: francuskiej Legii Honorowej IV klasy, Krzyża Komandorskiego Orderem Korony Włoskiej, Srebrnego Medalu za akcję ratunkową w Messynie, Orderem Korony Rumuńskiej, Pruski Order Czerwonego Orła IV klasy.

W 1925 roku nastąpiły znaczne zmiany personalne w kierownictwie MW i dowództwie floty. Pretekstem do zmian na stanowiskach stała się sztucznie wyolbrzymiona „ afera minowa”. Kilku oficerów postawiono w stan oskarżenia za zakup technicznie przestarzałych estońskich min zagrodowych. Głównie wiceadmirałowi Kazimierzowi Porębskiemu zarzucono publicznie (w Sejmie) tolerowanie nadużyć, niegospodarność i niskie wyszkolenie marynarzy.
W konsekwencji czego 19 maja 1925 roku dekretem Prezydenta RP zwolniono go ze stanowiska szefa Kierownictwa Marynarki Wojennej. Zła atmosfera wokół marynarki stopniowo narastała wywołana przez niechętnie nastawionych najwyższych rangą wojskowych. Porębski krytykowany za zbyt wygórowane ambicje i „probrytyjskie” sympatie wyraźnie nie pasował do lansowanej wówczas francuskiej linii rozwoju sił zbrojnych. Prawdą jest, że był doskonałym fachowcem i propagatorem (znał cztery języki obce), a nie biegłym politykiem. Imponował wielkim oddaniem sprawie, niezwykłą pracowitością i życzliwością.

Kazimierz Porębski formułował ambitny plan rozwoju floty wojennej w trudnej sytuacji politycznej Polski, a jej wybrzeża w szczególności, chciał związać Polskę z państwami zachodnimi, Anglią i Francją, a także ze Stanami Zjednoczonymi. Konieczność posiadania floty wojennej traktował również jako element sprzyjający umocnieniu Polski w Gdańsku, co z kolei miało pozyskać przychylność mocarstw zachodnich. Jednakże flotę, którą udało mu się do czasu  odejścia  tj.  1925  roku zorganizować,  była  nie  najnowocześniejsza 11 i składała   się
z kilkunastu okrętów. W tej dziedzinie sukces Porębskiego był wykluczony z uwagi na panującą niechęć wśród wojskowych do tego rodzaju sił zbrojnych.

Wiceadmirał Kazimierz Włodzimierz Porębski zmarł po długiej i ciężkiej chorobie 20 stycznia 1933 roku. Pochowany został na cmentarzu cywilnym na Powązkach. Życzliwy orędownik Polski morskiej posiada odsłonięty w 1993 roku w Gdyni swój pomnik oraz ulicę w Gdyni - Pogórzu. Jako współtwórca Marynarki Wojennej i gospodarki morskiej, na trwałe wszedł do naszej historii.

Wojsko Polskie stanowi fundament wolności obywatelskich i siły suwerennego państwa. Jeżeli dziś przywiązujemy wagę do rodowodów i patronów jednostek, to dlatego, że pragniemy dobrze ukształtować „ esprit de corps” wojska, a on nie może wyrastać poza lub obok tradycji. Marynarze winni identyfikować się z dziedzictwem pokoleń i ze swoim Patronem, doceniając jego osobowość, cechy charakteru oraz czyny bojowe.



© 8 Flotylla Obrony Wybrzeża Świnoujście. Odpowiedzialny za materiały umieszczane na stronie Rzecznik Prasowy 8.FOW.
Uwagi na temat strony kieruj do Webmastera.